Lublin - Pełnia kolorów i czar

Lublin      Wizyta w Lublinie była całkiem spontaniczna, czyli z cyklu wyjazdów niezaplanowanych. Byliśmy w Zamościu na weselu u mojego kolegi i w drodze powrotnej do Warszawy postanowiliśmy zrobić sobie miły i przyjemny spacerek po kolorowych uliczkach Lublina. Zwykle Lublin zalicza się tylko przejezdnie, dlatego tym razem chcieliśmy zrobić sobie tam mały przystanek. Może nie było w tym charakteru zwiedzania, ale okazało się ciekawym pomysłem na krótki spacer.

Relacja 2009